• Teraz Wilanów

Czy dieta roślinna może być trująca?

Czy dieta roślinna może być trująca?

Odpowiedź jest prosta: zdecydowanie tak. Wegańskie posiłki mogą być tak samo bezwartościowe, jak każde inne, bo wartość jedzenia powinniśmy przede wszystkim mierzyć jego odżywczością, a więc jakością produktów, z których budujemy codzienną dietę. Według specjalistów przestawienie się w 80% na produkty ekologiczne i zachowanie ciągłości takiego żywienia przynosi potwierdzone, pozytywne skutki zdrowotne.



Współczesne, szerokie badania naukowe potwierdzają, że najwięcej wartości odżywczych ma żywność ekologiczna i jest znacznie zdrowsza od konwencjonalnej. Charakteryzuje się wyższą zawartością witamin, minerałów, pierwiastków i polifenoli, będących silnymi antyoksydantam. Poza tym w surowcach ekologicznych mamy niższe stężenie kadmu, szkodliwego metalu ciężkiego i dużo mniejszą obecność związków azotowych, w tym azotanów o 30%, niezwykle szkodliwych azotynów aż o 87%.


Kolejną kwestią jest udowodniona czterokrotnie wyższa częstotliwość występowania pozostałości pestycydów w roślinach uprawianych nieekologicznie. Jednym z powszechnie obecnych herbicydów jest glifosat, wchodzący w skład między innymi raundupa, czyli środka chwastobójczego, stosowanego nie tylko przy uprawie zbóż przeznaczonych dla ludzi i na pasze dla zwierząt, ale także do odchwaszczania sadów czy przestrzeni miejskich. Wykrywa się go w wielu produktach spożywczych (w pieczywie, płatkach śniadaniowych, batonikach zbożowych, jajkach), w glebie, a nawet w ujęciach wody pitnej.


Czym jest żywność ekologiczna?

To taka, która pochodzi z ekologicznego systemu produkcji, objętego bardzo ścisłą regulacją prawną. Nie powinniśmy więc błędnie określać jej mianem „zdrowa żywność”, „dietetyczna”, czy „fit”, ponieważ dla tych określeń nie mamy żadnych wytycznych stosowania ani regulacji prawnych, są tylko chwytem marketingowym. W produkcie, który możemy nazwać ekologicznym, 95 % stanowią składniki zaklasyfikowane jako ekologiczne, a nawet sam proces produkcyjny musi być oddzielony od produkcji nieekologicznej. W produkcji roślinnej nie stosuje się organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO), a podstawą nawożenia są komposty, oborniki, wapno z glonów, nawozy zielone.


Listek z białych gwiazdek na zielonym tle – ważny znak

Rynek zalany jest przetworami pseudoekologicznymi. Zakwas z buraka, kiszoną kapustę i ogórki znajdziemy wszędzie, ale czy są zdrowe, tylko dlatego, że poddano warzywa fermentacji? Niestety nie. Buraki czy kiszone warzywa oddają wszystko to, czym były nawożone. Jeśli kiszonki czy zakwasy z buraka nastawimy na warzywach pełnych azotanów i fosforanów, to z pewnością żadnych efektów prozdrowotnych nie uzyskamy. Surowiec musi pochodzić ze zweryfikowanych źródeł. Sposobem na zdrowie jest świadome wybieranie produktów regionalnych i certyfikowanych jako ekologiczne, bo certyfikacja wyklucza nierzetelne gospodarstwa i przetwórnie. W Zakwasowni wierzymy, że znak BIO to gwarancja jakości.


„Magdalena i Mikołaj Batorowie od trzech lat

prowadzą Zakwasownię – znaną już dobrze, nie tylko na trójmiejskim rynku,

rodzinną manufakturę, produkującą organiczne i ekologiczne zakwasy, kiszonki oraz dania kuchni roślinnej.

Porzucili kariery „korporacyjne” na rzecz promowania zdrowia, którego podstawą jest pełnowartościowa, roślinna żywność.


Od kilku miesięcy działa powołana przez Batorów fundacja „Stacja Czułość”, której misją jest szeroko pojęta emocjonalna opieka nad pacjentami onkologicznymi.”


Sklep manufaktury Zakwasownia

znajduje się przy ulicy Sarmackiej 1B

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie