top of page

Sygnały, których nie wolno lekceważyć. Dzieci i młodzież w kryzysie

Coraz więcej młodych ludzi w Polsce zmaga się z depresją i kryzysami psychicznymi, które mogą prowadzić do dramatycznych konsekwencji, a zagrożenie samobójstwem wśród dzieci i nastolatków wciąż stanowi poważne wyzwanie dla całego społeczeństwa.



Choć brak pełnych danych porównawczych za lata 2023-2025, dostępne raporty i analizy środowisk psychologicznych wciąż wskazują na wysoką skalę zagrożenia wśród osób w wieku 10-19 lat. Specjaliści zwracają uwagę, że liczba interwencji kryzysowych, prób samobójczych i zgłoszeń wsparcia psychologicznego utrzymuje się na poziomie wymagającym pilnej reakcji.


W Warszawie również obserwuje się przypadki tragiczne — media informują o nastolatkach, którzy podjęli próby samobójcze lub odebrali sobie życie. Każda taka historia to przypomnienie, że za statystyką stoją realni ludzie: uczniowie, sąsiedzi, koledzy. I że milczenie wobec takich sytuacji może oznaczać utratę szansy na pomoc.


Psychologowie coraz częściej alarmują, że polskie dzieci i nastolatki żyją pod ogromną presją. Szkoła, oceny, oczekiwania, zagrożenia Internetu, porównywanie się z innymi, brak odpoczynku — to wszystko potrafi przytłoczyć. Do tego dochodzi samotność, której młodzi ludzie często nie potrafią nazwać.


Dla dorosłych problemy dzieci i młodzieży mogą wydawać się błahe: sprzeczka z rówieśnikami, złe wyniki w szkole, w sporcie, zawód miłosny. Ale dla młodego człowieka to często świat, który się wali.


Specjaliści podkreślają, że depresja i zaburzenia lękowe nie są oznaką słabości, tylko chorobą, którą można i trzeba leczyć. Niestety, wciąż zbyt wielu młodych boi się prosić o pomoc — z lęku, że nikt ich nie zrozumie albo że zostaną wyśmiani.


Depresja u dzieci i nastolatków często nie wygląda tak samo jak u dorosłych. Zamiast smutku mogą pojawiać się drażliwość, wybuchy złości, zamknięcie w sobie czy pogorszenie wyników w nauce. Warto zwrócić uwagę na nagłe zmiany w zachowaniu – izolowanie się od rówieśników, utratę zainteresowań, zaburzenia snu lub apetytu, skargi na bóle bez wyraźnej przyczyny. Alarmujące są także wypowiedzi o bezsensie życia, poczuciu winy, niskiej wartości lub chęci „zniknięcia”. Często jednak dorośli te sygnały przegapiają — z braku czasu, z przyzwyczajenia, z myślenia, że „to tylko bunt”. A tymczasem to może być wołanie o pomoc.


Nie każdy musi być psychologiem, żeby pomóc. Wystarczy zauważyć i zapytać. Czasem jedno zdanie: „Wszystko ok? Widzę, że coś jest nie tak. Chcesz pogadać?” — może otworzyć drzwi do rozmowy.


Rozmowa, ciepło, brak oceny

— to może ratować życie.

Warszawskie szkoły coraz częściej organizują warsztaty o emocjach i zdrowiu psychicznym, a miasto rozwija system wsparcia psychologicznego. Działają psycholodzy szkolni, pedagodzy, punkty konsultacyjne. Ale żadne z tych działań nie zadziała, jeśli młodzi ludzie nie poczują, że mogą się odezwać bez wstydu i że otrzymają realne wsparcie.


O zdrowiu psychicznym dzieci powinniśmy mówić tak samo otwarcie, jak o przeziębieniu czy złamanej ręce. To nie „temat tabu” – to temat codzienny, który dotyczy rodzin, szkół, wspólnot. Im szybciej nauczymy się reagować i rozmawiać, tym więcej żyć można będzie uratować.


Nie zatrzymamy każdej tragedii, ale możemy zatrzymać ciszę, która często ją poprzedza. Niech każda rozmowa, każde „jak się czujesz?”, każda chwila uważności będzie krokiem w stronę drugiego człowieka.


Każdy, kto czuje, że nie daje rady – dziecko, nastolatek, rodzic – może porozmawiać z kimś, kto wysłucha i pomoże. Tu możecie znaleźć pomoc:


• Tel.: 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (116111.pl)

• Tel.: 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania • Rzecznika Praw Dziecka

• Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę https://fdds.pl/

• Życie warte jest rozmowy https://zwjr.pl/

Komentarze


bottom of page